
Informacje w formie odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania.
Opracowanie rara avis na podstawie http://www.keaneshaped.co.uk/
i za zgodą
właściciela tej strony a także na podstawie wywiadów,
artykułów i wieści podsyłanych na oficjalne
forum Keane
Ostatnio aktualizowane: 03.02.2007 - uaktualnione info o wykorzystywaniu przez Keane gitar, pozycje na liście przebojów, uzupełnione informacje o coverach
Linki w tekście porowadzą do zdjęć lub w głąb serwisu, gdzie można
znaleźć min. ciekawostki, słowa piosenek, informacje o instrumentach
itp.
Tom (Oliver) Chaplin - wokal, instrumenty klawiszowe i gitara akustyczna w czasie występów (ur. 8 marca 1979)
Tim (James) Rice-Oxley - pianino, klawisze, bas, śpiew w
chórkach (ur. 2 czerwca 1976)
Richard (David) Hughes - perkusja, śpiew w chórkach w czasie występów (ur. 8 września 1975)
James Sanger jest wymieniany jako współautor
piosenek Bedshaped, This Is The Last Time, Sunshine, She Has No Time,
Walnut Tree oraz To The End Of The Earth. Jak podaje strona
keaneshaped.co.uk w 2002 roku zespół korzystał ze studia
Jamesa Sangera w Les Essarts na południu Francji, gdzie powstało 12
utworów w wersjach demo które następnie posłużyły
jako baza do wypracowania brzmienia Keane. Wiele elementów
nagranych podczas tych sesji zostało wykorzystanych na płycie dlatego
też James jest wymieniany jako osoba odpowiedzialna za ich powstanie. W
książce z tabulaturami 15% tych piosenek jest przypisanych do firmy
Chrysalis Music Limited a nie BMG Music Publishing Limited z
którą Keane podpisało kontrakt wydawniczy w 2002 roku -
wspomniany procent zapewne dotyczy Jamesa.
Na początku działalności Keane byli zespołem gitarowym, gdzie na
prowadzącej gitarze grał ich szkolny kolega Dominic Scott. W takim
składzie Tom grał na gitarze akustycznej i śpiewał natomiast Tim grał
na basie. Dominic odszedł jednak z zespołu w lipcu 2001 roku. Kilka
zdjęć i recenzje ich występu z tego okresu można znaleźć
http://www.efestivals.co.uk/misc/reviews/keane010601.shtml
oraz
http://www.efestivals.co.uk/misc/interviews/keane010525.shtml
W dzieciństwie chłopcami opiekowała się starsza pani
nazywająca się Cherry Keane. Panowie stwierdzili, że to fajne imię,
które niosło wiele wspomnień i zastosowali je jako nazwę
zespołu. Po krótkim czasie zrezygnowali z imienia Cherry w
nazwie.
Keane wymawia się tak jak angielskie słówko "keen"
Początki przygody z muzyką przebiegały pod wpływem tego, czego słuchali ich rodzice - The Beatles, Paul Simon, Queen, później Pet Shop Boys, Michael Jackson, a także U2, R.E.M., The Smiths i Radiohead. Przeszli też przez okres fascynacji muzyką elektroniczną.
Istnieje lub istniał zespół o nazwie Keane a także grupa Keane Brothers. Jest to również dość popularne nazwisko, które nosi conajmniej dwóch brytyjskich piłkarzy i pewna pani, która lubi prezentować się bez ubrania ;-) Dlatego przed zakupem czegoś co nie jest wymienione w oficjalnej dyskografii zespołu radzimy przeprowadzić głębsze rozeznanie wśród fanów. Podobnie jeśli chodzi o korzystanie z serwisów wymiany plików - można sobie pobrać coś, czego wcale nie chce się oglądać ;-)
Informacje o koncertach i trasach koncertowych są na
oficjalnej stronie zespołu
Zespół nie miał jeszcze okazji zagrać w naszym kraju, ale
może kiedyś nas jednak odwiedzi. Polscy fani na polskim forum
podsuwają różne pomysły na ściągnięcie zespołu do naszego kraju.
Tłumaczenie niektórych piosenek, a także wyjaśnienia można znaleźć zglądając tutaj
Prasa muzyczna nazywa często Keane "bezgitarowym" zespołem. Rzeczywiście zarówno na pierwszej płycie Hopes and Fears jak i na Under The Iron Sea poza basem nie wykorzystano gitar. Dźwięki zbliżone do elektrycznej gitary uzyskano przepuszczając instrumenty klawiszowe przez różnego rodzaju standardowe efekty i wzmacniacze.
Ponieważ na początku istnienia grupa była typowym zespołem gitarowym, muzycy nigdy nie zarzekali się, że nigdy nie wezmą do ręki tego instrumentu. Tak się jednak złożyło, że w nagraniach studyjnych nie sięgnęli po gitary. Zamiast tego eksperymentowali z brzmieniem instrumentów klawiszowych.
Jednak w trakcie ostatnich występów postanowili wprowadzić urozmaicenie w postaci gitary elektroakustycznej, na której gra Tom. Początkowo, na europejskiej trasie koncertowej (październik/listopad 2006) Tom grał na akustycznej gitarze piosenkę Your Eyes Open, później powstały też gitarowo-pianinowe wersje A Bad Dream i Is It Any Wonder? prezentowane w czasie kameralnych sesji koncertowych na początku 2007 r.
Słowa w oryginale można znaleźć na oficjalnej
stronie zespołu a także
słowa do wszystkich piosenek, włączając te ze stron B singli, covery i
nie nagrane jeszcze piosenki (udostępnione przez Tima) znajdują się na
stronie : http://keaneshaped.co.uk/disco.
Jakieś chwyty i tabulatury na gitarę są w polskim serwisie chords.pl
(trzeba się zarejestrować)
Proste tabsy opracował niezastąpiony Chris na swojej stronie http://www.keaneshaped.co.uk/tabs
Wszystkie piosenki z płyty Hopes and Fears, piosenki ze stron
B singli, a także sesję dla AOL można ściągnąć odpłatnie z oficjalnego sklepu Keane
Piosenek można też odsłuchać ze strony Universal Music Polska
Występ w amerykańskiej stacji radiowej KRCW można obejżeć klikając
tutaj: - występ z listopada 2003
oraz występ z czerwca 2004
Koncert Keane z Paradiso w Amsterdamie, z 29
listopada 2004 video stream
Tim komponuje utwory i pisze teksty, w domowych warunkach nagrywa bardzo surowo i prosto brzmiące demo, które następnie przedstawia kolegom, po czym razem opracowują ten materiał nadając mu specyficzne brzmienie Keane. Na płytach wszyscy trzej są wymieniani jako autorzy piosenek.
Tak, usłyszeć go można w następujących utworach:
Fly To Me - chórki w refrenach
Sunshine - wokale we zwrotkach i poza
pierwszym refrenem, chórki w refrenach
On A Day Like Today - chórki w
późniejszych refrenach i końcówce piosenki
Untitled 1 - chórki w drugim refrenie
Something In Me Was Dying - chórki w
refrenach
The Sun Ain't Gonna Shine (Anymore) -
chórki w ostatnich dwóch refrenach
This Is The Last Time (Demo) - wokal prowadzący
Atlatnic - drugi głos w piosence
A Bad Dream - drugi głos w piosence
Nothing In My Way - chórki w refrenach
Leaving So Soon? - chórki we wzrotkach
Crystal Ball - chórki w refrenach
Broken Toy - drugi głos w przejściu, wysoki głos w końcówce piosenki
A także w wersjach demo poza Is It Any Wonder i The Frog Prince - w połowie przejmuje Tom, ze specjalnego
wydania płyty Under The Iron Sea.
Tim śpiewa także na żywo mniej-więcej od października 2004.
Tak, chociaż nie śpiewa na żadnym z nagrań studyjnych. Począwszy od 2006 roku Richard śpiewa na koncertach w takich piosenkach jak Leaving So Soon, Nothing In My Way, Atlantic, A Bad Dream i Crystal Ball.
Informacje pochodzą ze sprawdzonych źródeł
(głównie ze strony Chrisa, artykułów i wypowiedzi
muzyków) jednak tłumaczenie może zawierać nieścisłości - w
razie czego prosimy o radę, co jak poprawić. Jeśli dla kogoś
poniższe informacje jawią się jako czarna magia a chciałby pobieżnie
zorientować się w czym rzecz, zapraszam do części dla laików
- przewodnik blondynkki po
instrumentach Keane. Jest tam sporo dość
szczegółowych informacji. Wtajemniczeni również
mogą zajrzeć i się trochę pośmać ;-)
Tim:
głównie gra na przenośnym pianinie elektrycznym Yamaha
CP70B. Jest to właściwie zmniejszony fortepianik z krótszą
klawiaturą i krótszymi strunami, już nie produkowany. Inni
muzycy grywający na tym sprzęcie to min U2, Radiohead, Peter Gabriel,
John Paul Jones, Billy Joel, John Lennon, the Buggles.
W kilku przypadkach (np. w programie Saturday Night Live) Tim używa
wypożyczonego sprzętu - CP70M.
Podobno Tim posiada 10 instrumentów CP70B! Dwa służą podczas
występów w USA, dwa w Wielkiej Brytanii, cztery do ćwiczeń i
nagrywania, oraz dwa jako skarbnice części zamiennych
Jeśli chodzi o inne klawisze, w piosence Sunshine, do zagrania
solówki Tim początkowo używał syntezator Arp Pro DGX,
który w czasie występów stawiał na wierzchu CP70.
Na tym sprzęcie gra na płycie solo do She Has No Time. W okolicach
kwietnia 2004 keyboard przestał być zabierany w trasy koncertowe,
najprawdopodobniej ze względu na to, że jest dość rzadkim i drogim
instrumentem.
W jego miejsce pojawiły się dwa inne instrumenty klawiszowe - Yamaha S90 ustawiona w stronę
publiczności, oraz syntezator Nord Lead 3 umocowany nad S90. Na
pierwszym z nich grane są piosenki She Has No Time oraz Sunshine
(również wstęp do On A Day Like Today), na drugim
solówki do wyżej wspomnianych utworów. S90 służy
też jako zapasowe pianino w razie jakby zerwała się struna CP70
powodując nieprzyjemnie rzężący dźwięk.
Od maja 2006 r. sytezator Nord Lead 3 znajduje się na wierzchu CP70. Pojawiło się też pianino Rhodes Suitcase Piano
ustawione frontem do publiczności, na którym stoi kolejny sytezator Nord Lead 3. Zniknęły natomiast sytezatory S90 i Arp.
Efekty i wzmacniacze używane na scenie - przez krótki okres w roku 2004 w użyciu był wzmacniacz Fender Twin, który pojawił się ponownie w 2006 roku. Również
od tego roku Tim używa efektów podłogowych (jeszcze nie zidentyfikowanych) oraz dwóch zestawów efektów w których skład wchodzi min. sześć efektów typu Line6 Pod XT Pro.
Gitary basowe - Tim używa basów Fender Jazz oraz Fender
Precission
basy z syntezatorów - Na płycie Hopes and Fears Tim grał
linie basowe w piosenkach Your Eyes Open i Untitled 1 na klawiszach
Yamaha Cp35, używał też Yamaha DX-7 do stworzenia linii basowej w
Bedshaped.
Richard:
obecnie używa zestawu perkusyjnego Marine Pear Yamaha Maple Custom
Absolute Nouveau składającego się z 12" rack tom, 14" i 16" tomy
podłogowe 13" werbel, 22" kocioł basowy.
Talerze: Sabian HHX - 14" groove hats, 21" dry ride i 18" crash a także
hand hammered 17" crash, groove wedge i tamburyn.
Używał też innych zestawów w czasie występów w
Ameryce (prawdopodobnie wynajęte instrumenty) a także
różnego rodzaju grzechotek w czasie występów
akustycznych.
Od 2006 roku tamburyn znalazł się po lewej stronie, nad nowym, trzecim tomem podłogowym. Pojawiło się też nowe urządzenie do
wychwytywania dźwięków niskiej częstotliwości z bębna basowego. Wygląda ono tak
Tom:
główny instrument posiada od urodzenia ;-) chociaż zdarzyło
mu się go kilka razy nadwyrężyć.
Począwszy od występów w Wielkiej Brytanii w październiku i
listopadzie 2004 roku, Tom grał nowe piosenki, Nothing In My Way i Hamburg Song na organach Hammond XK2.
Od maja 2006 Tom używa Yamaha CP60M do grania dodatkowych linii sytezatora. To jest sprzęt podobny do używanego przez Tima
CP70 z tym że ma dodatkowe urządzenia MIDI a struny są umieszczone pionowo, jak w klasycznych pianinach. Jeśli nie ma możliwości użycia CP60, używane jest cyfrowe pianino.
Od października 2006 Tom gra również na żywo na gitarze elektroakustycznej Takamine wyposażonej w regulację głośności, barwy itp.
Podobnie jak Tim od 2006 r. Tom używa wzmacniaczy Fender Twin dla klawiszy oraz mniejszego zestawu efektów w którego skład wchodzą również efekty Line6 Pod XT Pros.
Do nagłośnienia na występach używane są mikrofony Sennheiser e935s dla
wokali Toma i Tima, Sennheiser e604s oraz e602s do tomów,
e614s na overheads and hi-hatach i e609 do tamburinu. Ponadto Shure 57
do werbla z góry, Beta 57 do werbla z dołu, i Shure 91 oraz
Sennheiser 421 do kotła.
W okresie 2004 - 2005 po prawej stronie Tima
znajdował się laptop Apple Powerbook G4 model Titanium z
zainstalowanym programem Logic,
który odgrywa wcześniej nagrane sample. Zazwyczaj są to
partie skrzypiec, gitary basowe i basy z syntezatorów
(wszystko zagrane przez Tima) oraz inne dźwięki stworzone na
syntezatorach jak np. te w piosence Everybody´s Changing.
Grając na żywo zespół może się zgrać w czasie z samplami
odtwarzanymi z komputera dzięki systemowi słuchaweczek (Sennheiser
ew300 G2) w których odtwarzana jest ścieżka z rytmem
wybijanym przez metronom (niskie i wysokie brzmienie kongów
- coś jak klaskanie do każdej z piosenek).. Tim i Richard, a teraz także
Tom, są wyposażeni we wspomniane słuchawki douszne, natomiast wielki
obiekt stojący obok Tima to urządzenie przekazujące sygnał do jego
odbiornika ze słuchawkami.
Podczas kameralnych występów Tim grał na żywo na basie w piosence This Is The Last Time, podczas gdy Tom przejął kontrolę nad pianinem.
W przeszłości zespół używał wzmacniaczy gitarowych Fender
The Twin jako wzmacniacze do pianina. Mikrofon zbiera dźwięki ze
wzmacniacza które są mieszane z dźwiękiem wychodzącym prosto
z pianina by uzyskać lepsze brzmienie na żywo. (Wzmacniacz widoczny na
video Everybody´s Changing - wersja europejska)
Obecnie Tim używa dwóch powerbooków, a nad trzecim, rezerwowym w razie awarii, zza sceny czuwa Geoff Kakoschke, odpowiadający za brzmienie instrumentów Tima. Działające równocześnie urządzenia są od siebie niezależne, więc w razie problemów z jednym z laptopów jego funkcje natychmiast przejmuje drugi, niezauważalnie dla oglądającej występ publiczności.
Takie pytanie pojawia się niemal w każdym wywiadzie z zespołem
i chłopcy są już tym trochę zmęczeni a także poirytowani faktem, że
brak gitar tak ludzi zajmuje. Po odejściu gitarzysty (sprawdź info o poprzednim składzie)
Keane przez jakiś czas eksperymentowali z brzmieniem, idąc nawet w
kierunku dłuższych, bardziej eksperymentalnych elektronicznych
kompozycji. Nieco przekombinowane utwory nie podobały się jednak
muzykom, którzy doszli do wniosku że mniej często znaczy
więcej i postanowili wrócić do podstaw. Ponieważ większość
piosenek została skomponowana na pianinie, naturalnym odruchem było
oparcie nagrań na tym instrumencie. Zespół nie wyklucza
jednak wykorzystania w przyszłości gitar.
Od października 2006 w czasie koncertów Tom grał na gitarze elektroakustycznej.
Informacje o wydanych płytach i singlach są oczywiście na oficjalnej
stronie zespołu
Znakomicie opracowana dyskografia zespołu znajduje się tutaj:
http://www.keaneshaped.co.uk/disco
Według naszych informacji w Polsce do tej pory ukazała się:
Hopes and Fears - debiutancka płyta zespołu
EP-ka Live Recordings 2004
Under The Iron Sea - druga, studyjna płyta zespołu
W Polsce płyty Keane wydaje Universal Music Polska
Zestawienie dotyczy brytyjskiej listy przebojów,
która powstaje na podstawie ilości sprzedanych płyt i
singli. O ile nam wiadomo w Polsce nie istnieje lista
przebojów, która odzwierciedlałaby faktyczną
sprzedaż a wszelkie zestawienia układane na podstawie głosowania są nie
miarodajne
Everybody's Changing - maj 2003 - nie było notowane (chociaż BBC podaje
miejsce 122)
This Is The Last Time - październik 2003 - nie było notowane
Somewhere Only We Know - luty 2004 - miejsce 3
Everybody's Changing - kwiecień 2004 - miejsce 4
Hopes And Fears - maj 2004 - miejsce 1
Bedshaped - sierpień 2004 - miejsce 10
This Is The Last Time - listopad 2004 - miejsce 18
Is It Any Wonder - maj 2006 - miejsce 3
Under The Iron Sea - czerwiec 2006 - miejsce 1
Crystal Ball - sierpień 2006 - miejsce 20
Nothing In My Way - październik 2006 - miejsce 19
A Bad Dream - styczeń 2007 - miejsce 23
Podane pozycje na liście są miejscami na których dana
piosenka zadebiutowała
Powstało kilka remiksów piosenek Keane. Dla
muzycznych maniaków podajemy następujące informacje:
• Universal Constructors - Rubbernecking (unusual concoction
mix). Remiks wczesnej piosenki Keane Rubbernecking który
powstał, w okresie gdy Tim pracował z Tomem Walkerem z Universal
Construtors w 2000 roku i zgodził się na zaistnienie takiego remiksu.
• DJ Shadow - We Might As Well Be Strangers. Ten kawałek
został zamieszczony do ściągnięcia w serwisie iTunes 22 lutego 2005.
• Keane Vs. Fuzz Townshend - Smash Your Eyes [2004]. Ten
singiel nie był powszechnie dostępny. Lista utworów zawiera:
1. Fuzz Townshend - Smash It (cut la roc lights off remix)
2. Keane - Your Eyes Open
3. Fuzz Townshend Vs. Keane - Smash Your Eyes (dj naco & dj
toni mix)
4. Keane - Your Eyes Open (dj naco house remix)
5. Keane - Your Eyes Open (dj naco tribal remix)
6. Keane - Your Eyes Open (dj naco stepin' remix)
• Leftfield Vs. Keane - Everybody's Changing (check one remix)
• Keane - Everybody's Changing (Gabry Ponte Remix)
• Tall Paul - Is It Any Wonder?
• Tall Paul - Crystal Ball
• Luna-C Hardcore mix - A Bad Dream
Tak Keane nagrali i grywali piosenki innych
artystów:
Irving Berlin - White Christmas
Keane zostali poproszeni o wykonanie coveru na świąteczny program Steve
Lamacq'a (dziennikarz muzyczny, prezenter w stacjach BBC)
który miał miejsce w jego domu, w ostatnich dniach grudnia
2003 roku. Wersja, którą zaśpiewali Keane różni
się nieco od oryginału
(pierwsza i ostatnia zwrotka). Słowa prawdopodobnie zostały zmienione
przez zespół aby lepiej pasowały do sytuacji. Interesujące
jest również to, że Keane bazowali na oryginalnej wersji
piosenki a nie na najbardziej znanej wersji Binga Crosby z filmu Białe
Boże Narodzenie (White Christmas),
która opuszcza pierwsze linijki piosenki ponieważ nie mają
one sensu w kontekście filmu.
Elton John - Your Song
Zespół często wykonywał tę piosenkę na popołudniowych,
akustycznych występach,
(najczęściej organizowane przez zrzeszenia studentów)
podczas trasy koncertowej w lutym 2004 roku.
Walker Brothers - The Sun Ain't Gonna Shine (Anymore)
Utwór został wybrany w głosowaniu przez
czytelników NME i ukazał się jako jeden z singli w projekcie
Warchild Music. Pobrać go można po przejściu
na tę stronę. Piosenka też trafiła na specjalną płytkę
rozsyłaną do ludzi subskrybujących do oficjalnej listy mailingowej
Keane (zapisy na listę przez oficjalną stronę zespołu)
U2 - With Or Without You
Piosenka została wykonana w programach radiowych Dermont-a O'Leary 13
listopada 2004 i Jo Whiley 24 listopada 2004.
Rufus Wainwright - Dinner At Eight
Zespół przyznaje się że czasem wykonuje tę piosenkę w czasie
prób przed występami. Nagranie pojawiło się gdzieś w
okolicach stycznia 2005 i można je było pobrać z sieci w Stanach
Zjednoczonych.
Louis Armstrong - What A Wonderful World
Nagrane dla Comic Relief i transmitowane przez telewizję BBC 11 marca
2005 r. Piosenka jest również do ściągnięcia (legalnie!) z
sieci.
Elton John - Goodbye Yellow Brick Road
Piosenka została nagrana na kolejny album Warchild wydawany przez
organizację charytatywną niosącą pomoc dzieciom będącym ofiarami wojen.
Fundusze ze sprzedaży albumu zostaną przeznaczone na wsparcie
organizacji. Piosenkę będzie można pobrać z sieci od 9 września ze
strony http://www.warchildmusic.com. Na
płycie oprócz Keane znajdą się piosenki zespołów:
Bloc Party, The Coral, Elbow, Gorillaz, Hard-Fi, The Magic Numbers,
Manic Street Preachers, Maximo Park, Mylo, Radiohead, Razorlight, The
Zutons.
Dirrtylicious - kombinacja piosenek Dirrty Christiny Aguilery oraz Bootylicious Destiny´s Child
Piosenka zagrana na żywo, jako swoisty dowcip, w programie Jo Whiley w brytyjskiej radiostacji Radio One.
Depeche Mode - Enjoy The Silence
Nagranie akustyczne dla serwisu internetowego Yahoo!
W czasie prób przed występami zespół grywa czasem
piosenki Eltona Johna, the Beatles, the Smith, Radiohead, Rufusa
Wainwrighta.
The Cult - She Sells Sanctuary
Strona B na singlu A Bad Dream. Pomimo tego że the Cult zespół z okolic hard rock / heavy metal nasycił ten utwór gitarami, wersja Keane jest zadziwiającą podobna do oryginału, chociaż bardziej wytrawny słuchacz wyłapie, że partie gitarowe są zagrane na przepuszczonym przez efekty pianinie i tylko w tle pobrzękuje elektroakustyczna gitara Toma.
Piosenki Keane wykonywane przez innych artystów:
Travis - After Mark And Lard Go (oparte na Somewhere
Only We Know)
Natasha Bedingfield - Somewhere Only We Know
(piosenka wykonana w programie radiowym Jo Whiley's Radio 4 lutego
2005). MP3 można znaleźć na stronie www.keane.at
Laura Michelle Kelly - Somewhere Only We Know
Vittorio Grigolo - Bedshaped - wersja operowa, słowa po włosku
Lifehouse - Somewhere Only We Know
Lilly Allen - Everybody´s Changing - wykonywane na żywo w audycji radiowej Dermota O´Leary w Radio 2
Fani z oficjalnego forum zespołu nagrali swoją własną wersję
debiutanckiej płyty Keane, którą zatytułowali Soaps and
Beers (Mydła i piwa). Można ją ściągnąć ze strony http://covers.keane.at - autorzy
proszą w zamian o datek na cele charytatywne.
Powstała również fanowska wersja drugiego krążka Keane, zatytułowana Under The Iron Sheets (Pod żelazną pościelą). Więcej informacji znaleźć można na oficjalnym forum w części Keane Music.
Piosenka On A Day Like Today została pominięta w większości wydań płyty, poza brytyjskim prawdopodobnie dlatego, aby zniechęcić Brytyjczyków do kupowania w zagranicznych, tańszych sklepach internetowych. Stąd też w UK płyta została opatrzona nalepką z napisem "wydanie specjalne". Zespół traktuje jednak wyżej wspomniany utwór jako integralną część płyty i często wykonuje go na koncertach.
W listopadzie 2005 r. (polska data wydania 21.11.2005) ukazało
się podwójne DVD Keane zatytułowane "Strangers". Zawiera ono
dokument ukazujący historię zespołu i jego drogę do sukcesu, scenki zza
kulis, teledyski, piosenki na żywo i inne dodatki. Więcej o DVD, w tym
wyjaśnienia jak dostać się do ukrytych dodatków, można
znaleźć na osobnej stronie kliki kliki
klik ;-)
Ukazały się też krótkie DVD z teledyskami promującymi Hopes
and Fears - This Is The Last Time DVD, Niemieckie DVD Bedshaped,
rozsyłane również w ramach konkursu, wśród
osób które zakupiły EP Live Recordings 2004
(także do EPek zakupionych w Polsce!) oraz DVD w formie bonusa do
różnych wersji płyty. Szczegółowe dane (lista
utworów, numery katalogowe, informacje o bonusach) można
znaleźć tutaj: http://www.keaneshaped.co.uk/disco
Tak. Oficjalna strona zespołu w tym serwisie to: www.myspace.com/keane
Na oficjalne forum zespołu można przenieść się klikająć tutaj Po zarejestrowaniu należy się przedstawić w części "We Might As Well Be Strangers".
Kilka słów o zespole można sobie przeczytać z
następujących polskich serwisów muzycznych:
strona RMF FM
Interia.pl
screenagers.pl
Można też zajrzeć do podpiętych do tej strony linków
i przejrzeć strony fanów.
Jedyny obecnie sposób, to zadanie pytania zespołowi na oficjalnej stronie w części e-zine wybierając "ask Keane" z górnego menu.
Koszulki i inne drobiazgi reklamowe najlepiej oczywiście kupować bezpośrednio po koncercie zespołu. Posiadacze kart kredytowych mogą zajrzeć do oficjalnego sklepiku Keane http://www.rag-and-bone.com Koszulki zakupione w innych miejscach są najprawdopodobniej nieoficjalne, więc nie można zagwarantować ich jakości.
Chociaż może się wydawać, że ornament wokół nazwy
grupy i tytułu płyty na okładce Hopes and Fears składa się z
kijów golfowych albo statywów do mikrofonu, w
rzeczywistości są to młoteczki pianina.
Na stronie http://www.keaneband.com można
zobaczyć demonstrację, jak się poruszają (klikając w menu).
Krótko o instrumentach młoteczkowych można poczytać w Wikipedii
Okładka płyty różni się kolorystyką w zależności od regionu
w którym została wydana.
Wielka Brytania - zielona
Stany Zjednoczone - biała
Europa zach. - czarna
inne kraje - brązowa
Japonia - niebieska
Polskie wydanie wygląda tak (kliknij aby powiększyć):

Okładkę płyty jak i okładki singli zaprojektował Alex Lake, przyjaciel
zespołu, autor dziennika z trasy koncertowej grupy oraz fotograf i
grafik. Na jego stronie można zobaczyć
min. projekty okładek a także trochę zdjęć Keane
Sympatyczne stworki z płonącymi oczkami i serduszkami,
które występują w teledysku Somewhere Only We Know (wersja
europejska) zostały stworzone przez reżysera teledysku,
którym jest Corin Hardy.
Inspiracją był film anime Princess Mononoke gdzie pojawiają się drzewne
duszki, tzw. kodama. Więcej o filmie w serwisie Stopklatka lub w opisie przygotowanym przez polskich
miłośników filmu
W oryginale wyglądają one tak: kliknij żeby zobaczyć
Corin Hardy powiedział: "Poczułem, że piosenka jest tak
perfekcyjna i ma takie gładkie brzmienie, że jeśli chciałbym dopasować
odzwierciedlający to teledysk, to mogło by być lekko przesłodzone.
Dlatego tak ważne było miejsce, ważne było ujęcie Keane idących przez
rzekę i Simple Things (stworki) też były ważne aby stworzyć element
zaskoczenia. Ja widzę to tak, że to są angielscy kuzyni stworzonek
(kodama) z (Princess) Mononoke, które mieszkają w ukryciu
gdzieś głęboko w wiejskich okolicach Sussex. Jeśli znasz właściwe
miejsce i odpowiedni czas i zaśpiewasz właściwą piosenkę... one mogą po
prostu wyskoczyć i powiedzieć cześć. Ich pojawienie się na ekranie
wcale nie było planowane. Zaczęliśmy kręcić w tamtych okolicach i kiedy
Keane zagrali Somewhere... one po prostu wyszły ze swoimi bijącymi
serduszkami. Zobaczyliśmy je dopiero na podglądzie przy montażu wideo i
zdecydowaliśmy się je zostawić." ;-)
Ludziom tak spodobały się te stworki, że niektórzy zaczęli
je namiętnie rysować, tworzyć animacje, historyjki a jedna z fanek
zleciła profesjonalistom wykonanie pluszowej przytulanki na podstawie
zdjęć z teledysku.
Maskotka wszystkim się bardzo podobała ale ponieważ nie miała żadnej
nazwy, właścicielka po wielu trudach z przeróżnymi
kombinacjami będącymi zlepkiem tytułów piosenek Keane oraz
imion i nazwisk muzyków, postanowiła ochrzcić pluszaka
imieniem Roxley.
Imię przypadło wszystkim do gustu, zwłaszcza Timowi ;-) Na spotkaniu z
zespołem wspomniana fanka podarowała chłopakom maskotkę Roxleya.
Zespół stwierdził, że to będzie dobry duszek podczas ich
tras koncertowych. Podobno ma swoje miejsce w autokarze.
Większość klipów zespołu można zobaczyć w malutkim okienku na oficjalnej stronie http://www.keanemusic.com/music_jukebox.php
Mansers Shaw - miejsce wspomniane w piosence Snowed Under - to
zakątek w Battle, czyli miasteczku z którego pochodzi
zespół.
Battle to mała, bardzo stara miejscowość w Anglii, we Wschodnim Sussex.
Dokładnie w tym miejscu w roku 1066 miała miejsce bitwa nazwana
później bitwą pod Hastings (przeczytaj w Wikipedii). Battle nie przeszło do
historii prawdopodobnie tylko dlatego, że nazwa miejscowości znaczy
"bitwa" więc dość niezręcznie byłoby mówić o bitwie pod
Bitwą ;-)
W jednym z wywiadów Tim wspomniał, że Mansers Shaw to
dróżka w lesie, którą chodził z domu swoich
rodziców do centrum miasta. To bardzo urokliwe, dość
dziewiczo wyglądające przejście gdzie, jak stwierdził Tim, można
spotkać różne druidy i inne leśne stworzenia. ;-))
Prawdopodobnie ścieżka jest pozostałością po fosie (w Wikipedii mowa o podmokłym jarze)
gdzie w pułapkę wpadli Francuzi.
Praktycznie każda strona o zespole ma galerie, nie trzeba więc nawet znać języka aby znaleźć zdjęcia. Poszukiwania najlepiej zacząć od oficjalnej strony zespołu Warto też przejrzeć tematy na oficjalnym forum Keane gdzie pojawia się dużo oryginalnych fotek, zwłaszcza w częsci Keane Live.
Tak, dotychczas Keane zdobyli następujące nagrody:
Nagrody magazynu muzycznego Q 2004 - najlepszy album
Nagrody hiszpańskiego rynku muzycznego Premios Onda 2004 - najlepszy
zespół zagraniczny
Nagrody brytyjskiego ryku muzycznego Brits 2005 - najlepszy nowy
zespół brytyjski
Brits 2005 - najlepszy
album
Nagrody Brytyjskiej Akademii Kompozytorów i
Twórców Piosenek - Ivor Novello Awards 2004 - kompozytorzy
roku
Nagroda miesięcznika GQ, wrzesień 2006 - zespół roku
Niestety tak. 22 sierpnia 2006 roku na oficjalnej stronie zespołu Tom otwarcie podał przyczyny skorzystania z profesjonalnej opieki w prywatnej klinice Priory pod Londynem.
Wcześniej konieczność skorzystania z rehabilitacji, a co za tym idzie odwołania kilku występów oraz przesunięcia koncertów na trasie amerykańskiej, tłumaczono przemęczeniem Toma
związanym z intensywną promocją nowej płyty. Tom oświadczył natomiast:
"Musiałem jakoś radzić sobie z narastającym problemem związanym z piciem i narkotykami i nadszedł wreszcie czas, żeby skorzystać
z profesjonalnej pomocy by sobie z tym poradzić. Jestem ogromnie rozczarowany tym, że muszę zawieść fanów, ale chcę teraz doprowadzić się do porządku, żebym mógł
koncertować do końca roku."
Chociaż we wcześniejszych wywiadach i artykułach pojawiały się aluzje do alkoholu czy palenia trawki, powyższa informacja była pierwszym
oficjalnym potwierdzeniem faktu. Prasa podała ponadto, że chodzi o uzależnienie od kokainy.
Początkowo przesunięto na późniejsze terminy występy w Stanach Zjednoczonych, ponieważ jednak po konsultacjach z lekarzami zespół doszedł do wniosku, że Tom powinien jeszcze się podleczyć w klinice i zbyt szybko nie wracać na trasę koncertową, ostatecznie wrześniowa trasa po USA została odwołana.
Nie
By zrozumieć lepiej podłoże tego typu konfliktów zajrzyj tutaj.
Jeśli nie masz pojęcia kim są the Darkness, przeczytaj o nich w serwisie
nuta.pl
Podsumowanie całego incydentu można przeczytać w serwisie Onet Zdaje się, że
Frankie Poullain nie jest już basistą the Darkness.
Poniżej przytaczamy komentarze muzyków ze względu na
interesującą różnicę w... poziomie wypowiedzi ;-)
Tom dla szkockiej gazety przed festiwalem T in the Park: "Będę
się starał zobaczyć wiele zespołów na T in the Park ale nie
the Darkness. Nie chcę być kontrowersyjny. Nie jestem fanem Darkness.
Myślę, że za kilka lat ludzie spojrzą w stecz i powiedzą *boże,
pamiętasz te czasy kiedy uwielbialiśmy the Darkness?* i będą się tego
wstydzić.
Wolałbym zobaczyć Spinal Tap. Są śmieszniejsi. To wstyd, że the
Darkness traktują się tak poważnie. Niestety są tylko sezonową
atrakcją. Słyszałem, że na żywo robią wrażenie ale nie należą do
zespołów które do mnie przemawiają. Zastanawiam
się jaki może być ich następny krok. Moim zdaniem powinni odejść od
obecnego brzmienia bo nie burzą żadnych murów. Nie można
sobie wyobrazić żeby takie brzmienie mogło pójść w jakimś
kierunku.
Dla prawdziwego fana muzyki jest tyle świetnych zespołów.
Interesujące było zobaczyć na Glastonbury jak gra ktoś tak niesamowity
jak Paul McCartney. Śpiewał wspaniale. Był fantastyczny. Nie wyobrażam
sobie, żebym poczuł coś takiego oglądając the Darkness
Jestem już trochę zmęczony ciągłym pilnowaniem się i zachowywaniem
dyplomacji. Każdy ma prawo do własnej opinii. To nie jest jakiś
osobisty atak na Justina Hawkinsa ale ich muzyka w żaden
sposób do mnie nie przemawia. Jeśli chodzi o ubrania, to też
jest kwestia własnego gustu. W każdym razie nas nie zobaczycie
noszących spandex."
Frankie Poullain skomentował to w ten sposób:
"Kim oni są te chłopaczki ze szkoły prywatnej? Nazywaliśmy
takich lalusiów zaszczajłóżkami ale teraz oni
przenieśli to na zupełnie inny poziom. Keane są teraz bardziej
obsrywaczami niż zaszczajłóżkami i grają muzykę do
której ssie się kciuka. Chciałem sobie coś wyjaśnić z ich
wokalistą ale nie mogłem zdjąć z niego śliniaczka - wiecie mocno się go
trzymał"
Jak się można było tego spodziewać nastąpiła wymiana komentarzy między
fanami obu zespołów, naloty na oficjalne fora, złośliwości,
kłótnie, komentarze. NME opublikowało nawet komiks, gdzie
karykatury obu zespołów staczają walkę. Wówczas
do akcji wkroczył Tim pisząc na oficjalne forum:
"Obawiam się, że chodzi tylko o podsycanie przez brukowce
skandalu a wszelka mowa o jakiejś rywalizacji między nami i the
Darkness jest kompletną bzdurą, więc sugeruję żebyście to zignorowali.
Oni są jednym z najbardziej rozrywkowych zespołów jakie
pojawiły się w ostatnich latach o czym zaświadcza ich obecna
popularność. Coś co sprawia, że ludzie chodzą na koncerty jest dobrą
wiadomością. Poza tym mamy dużo szacunku i sympatii dla tego zespołu
ponieważ, podobnie jak my, spędzili wiele lat pracując i czekając aż
ktoś zwróci na nich uwagę. Jednak myślę, że jest dość
oczywiste, że pociągają nas zupełnie inne style muzyczne (poza, co
podejrzane, dzieleniem zamiłowania do wczesnego Queen!). Dlatego nie
powinno dziwić, że Tom stwierdził iż takie piosenki go nie poruszają
tak bardzo jak inna muzyka. Ktoś, kto twierdzi, że uwielbia każdy
zespół kłamie w żywe oczy. Jeśli chodzi o przyszłość, to bez
dwóch zdań każdy zespół musi się rozwijać i
zmieniać jeśli chce mieć jakieś znaczenie i zaskakiwać ludzi... a w tej
chwili atrakcyjność Darkness jest tak zakorzeniona w jednym,
szczególnym stylu, że trudno zgadnąć w którym
kierunku pójdą. Ale trudno też było zgadnąć jak rozwiną się
U2 po Joshua Tree a oni wrócili z Achtung Baby. Ja osobiście
mam nadzieję, ze względu na całą scenę muzyczną, że the Darkness
przetrwa ponieważ potrzebujemy takich zespołów, tak samo jak
potrzebujemy Keane czy Dr Dre, czy Norah Jones, czy Slipknot, czy Aphex
Twin. Wielka szkoda, że ludzie mają trudność w wypośrodkowaniu odczuć
między uwielbieniem a nienawiścią wobec danego zespołu, ale sądzę że
ten rodzaj zaborczości i agresji od dawna był częścią muzycznej
subkultury. Szczerze mówiąc, uważam że w świecie jest i tak
wystarczająco dużo agresji, że zespoły (oraz ich fani) nie muszą
zwracać się przeciwko sobie. Poza tym, jak mówiliśmy w wielu
wywiadach, jesteśmy bardzo dumni z faktu, że fani Keane nie przyjmują
takiej postawy. W każdym razie, takie jest moje zdanie i jeśli chodzi o
nasz zespół, na tym koniec całej historii. Pozdrowienia od
Tima."
Powyższy tekst został przedrukowany w prasie. Justin Hawkins zapytany
czy akceptuje tę formę przeprosin za obraźliwe wypowiedzi Keane
odpowiedział: "Oni nas wcale nie obrazili. Nie podobała im
się nasza muzyka i tyle. Właściwie szczerze mówiąc całkiem
mi się podobały ich single. Słyszałem kilka piosenek w radio ale ciężko
jest wydać jakąś opinię o zespole na podstawie ich singli. Ale one były
niezłe. Popowe Radiohead."
Sprawa znalazła finał w czasie nagrywania singla dla Band Aid gdzie Tom
ostatecznie pogodził się z Justinem.
Nie
Jeśli nie znasz the Libertines, przeczytaj o nich w Teraz Rock
Skąd się wzięło przypuszczenie o konflikcie między zespołami?
Jedna z gazet opublikowała artykuł, w którym mówi
się, że Tim i Tom z Keane oraz Carl Barat i Gary Powell z the
Libertines poszli razem na drinka. Tim ponoć miał być zdumiony kulturą
i wyrafinowaniem Libertinesów, którzy w mediach
uchodzili za dość niegrzecznych chłopców (mówiąc
delikatnie he he). Według gazety Tim był oburzony dwulicowością
muzyków i podobno oświadczył, że fani szanują Keane za to,
że są szczerzy i nie ukrywają, że są przedstawicielami białej klasy
średniej, podczas gdy Libertines są tchórzami i zamiast
przyznać, że mają podobne korzenie, pozują na chłopaków z
niebezpiecznych dzielnic.
Artykuł wywołał małą wojnę między fanami obu zespołów. Tim
napisał na oficjalnym forum Keane następujące wyjaśnienie:
"Chciałbym zaznaczyć, że cała historia jest w rzeczywistości
kiepsko napisaną sensacją ze szmatławych pisemek, zawierającą całą masę
przekłamanych, wyjętych z kontekstu, pozbawionych pierwotnego sensu a
także zmyślonych wypowiedzi. Nigdy nie spotkałem żadnego z
Libertinesów i nigdy bym ich nie nazwał kłamcami z klasy
średniej. Proszę zignorujcie te bzdetne historie i powiedzcie fanom
Libertines żeby zrobili to samo."
Nie.
Podobnie jak w przypadku wyżej opisanych incydentów, przejdź tutaj jeśli
chcesz poznać dlaczego rodzą się takie konflikty.
Keane wymieniali do tej pory Oasis jako jeden z zespołów
jakie ich kręciły w latach 90-tych. Zdarzyło im się jednak wspomnieć,
że obecnie Oasis nie są już tak inspirujący, jak kiedyś. Być może te
drobne napomknienia wkurzyły braci Gallagher, którym
niewiele potrzeba aby przypuścić ostry atak ;-)
Pierwsza runda wyglądała niewinnie - złośliwy komentarz dotyczący
koncertów Live 8 - czytaj
w serwisie wirtualna polska (Oasis nie występowało na
koncertach organizowanych przez Boba Geldofa)
Keane jedynie wspominali w wywiadach dotyczących Live 8 o osobach,
które cynicznie podchodzą do całej imprezy :)
Rudna druga - ciosy poniżej pasa ;-) - prasa podaje raz, że Liam a
innym razem, że Noel (tak czy siak wszystko zostaje w rodzinie LOL) w
jednym z wywiadów nabluzgał na kilka zespołów. Na
reakcję nie trzeba było czekać. Artykuł na ten temat można znaleźć w serwisie Interia
Fanom trudno było uwierzyć, że Tim, który zazwyczaj gasił
tego typu afery, w tym przypadku dolał oliwy do ognia używając w
dodatku wulgarnego określenia damskich genitaliów, podczas
gdy bardzo rzadko używa jakichkolwiek wulgaryzmów w swoich
wypowiedziach. Oczywiście nawet kogoś tak spokojnego i
zrównoważonego jak Tim mogły ponieść nerwy. Sprawa wydaje
się jednak podejrzana, gdyż inne źródła przypisują tę
wypowiedź Tomowi. Zespół do tej pory oficjalnie nie
skomentował tej pyskówki, więc fani zakładają że to kolejna
wywołana przez media sprawa.
Noela ubawiła riposta Keane. Stwierdził, że Oasis sprowadziło
grzecznych chłopców do swojego poziomu, za co Keane z
pewnością dostaną burę od rodziców.
Najbardziej żałosne w całej wymianie złośliwości jest to, że
zarówno Oasis jak Keane są koło lub po trzydziestce a
zachowują się jak przedszkolaki.
Nie. W roku 2005 pojawił się w brytyjskim dzienniku the Guardian artykuł sugerujący, że Keane, jeszcze przed wydaniem pierwszej płyty, znaleźli się w rękach stylistów i marketingowców, którzy ukształtowali wizerunek zespołu. Z tekstu wynikało, że grupa została praktycznie wykreowana przez firmę Moving Brands, na tej samej zasadzie na jakiej kreowane są niektóre zespoliki podbijające rynek imagem i chwytliwymi przebojami napisanymi dla nich przez osoby trzecie z myślą o wysokich miejscach na listach przebojów.
W rzeczywistości autor wspomnianego artykułu wyciągnął mylne wnioski z innej publikacji opowiadającej o pracy Moving Brands nad promocją zespołu. Firma ta faktycznie opracowała strategię prezentacji Keane polegającą na doborze odpowiedniej kolorystyki okładek płyt i singli oraz materiałów informacyjnych i reklamowych a także stworzeniu odpowiednich przekazów w reklamach podkreślających szczerość, bezpretensjonalność i ciepło piosenek Keane. Zrobiono to jednak w oparciu o istniejący materiał muzyczny podkreślając jedynie fakt braku wyrafinowanego image´u zespołu, oraz naturalność muzyków.
Artykuł w The Guardian wzbudził sporo kontrowersji wśród fanów a także niestety zawarte w nim zarzuty zostały powielone przez inne czasopisma. Tekst był jednak na tyle stronniczy, że nawet krytykował Keane za posiadanie własnego logo nazwy, podczas gdy od dziesięcioleci tysiące zespołów mają nie tylko wymyślne logo, ale też różnego rodzaju znaki i symbole stosowane na materiałach reklamowych, koszulkach i innych gadżetach.
W odpowiedzi na zarzuty stawiane w artykule Tim napisał kilka słów na oficjalnym forum zespołu:
"Bardzo rozgniewał nas artykuł w dzisiejszym The Guardian napisany przez Alexisa Petridisa, w którym z jakiejś niezrozumiałej przyczyny wybrał Keane jako przykład tego, jak w dzisiejszych czasach są kreowane wszystkie zespoły
Chociaż większość przedstawicieli mediów była dla nas niezwykle miła w ostatnich latach, niemniej przywykliśmy do kiepskiej recenzji czy złośliwego komentarza. Ogólnie nasze podejście jest takie, żeby ignorować wszystko, co jest w mediach na temat naszego zespołu, niezależnie dobrego czy złego i po prostu koncertować oraz pisać piosenki. Jednak, kiedy ktoś decyduje się przedstawiać jak prawdę serię kłamstw i dzikich nieścisłości na temat nas jako osób i jako zespołu, nie możemy po prostu siedzieć i wzruszać ramionami.
Relacja pana Petridisa dotycząca tego jak nasz zespół został ukształtowany i wygładzony przez konsultantów do spraw wizerunku, instruktorów do spraw mediów i stylistów jest tak niedorzecznie nieprawdziwa, że może nawet rozbawić. Trudno powiedzieć, czy jego opowieść wzięła się z jakiejś niezrozumiałej zjadliwości czy zwyczajnie niekompetentnego zebrania informacji, ale z pewnością wykazał się ogromną kreatywnością. Sugestia, że Moving Brands miało jakiś wpływ na stworzenie image´u czy etosu zespołu jest obraźliwe i absurdalne. Pomysł, że mogliśmy być sadzani by ćwiczyć odpowiednie wypowiedzi przed wywiadami zakrawa na żart. Nasza próba otarcia się o świat osób, które przyniosły nam za darmo ubrania do noszenia (*), sprawiła że poczuliśmy się niezręcznie i nieswojo, także przysięgliśmy sobie nigdy więcej tego nie robić. Wreszcie, Alex Lake nie jest pracownikiem Moving Brands ani żadnym konsultantem do spraw wizerunku. Jest naszym zaufanym przyjacielem, od czasu do czasu towarzyszącym nam w trasie oraz niezależnym fotografem, który zrobił wiele znakomitych zdjęć zespołu i wraz z nami zaprojektował większość okładek naszych płyt.
Wniosek dziennikarza, że wiele tak zwanych zespołów indie jest w rzeczywistości przez kogoś wykreowanych może być, o ile wiem prawdziwy. Jednak Keane nie jest jednym z takich zespołów. Wątpię, żeby było wiele grup, które mają tak mało wspólnego z dziwnym światem wykreowanej muzyki pop, niż my. Wątpię, żeby jakiś zespół w większym stopniu miał pełną artystyczną kontrolę i niezależność we wszystkim, co robi. Nie znam zespołu, który by dłużej czekał i pracował na swój moment aż zostanie odkryty. Nie rozumiem jak dziennikarz, który podobno jest wielbicielem muzyki, może narzekać na brak uczciwości w muzyce brytyjskiej i jednocześnie użalać się na sukces grupy złożonej z przyjaciół z dzieciństwa, która pisze niezwykle osobiste piosenki, ma kontrolę nad artystyczną produkcją oraz odrzuca wszelką stylizację czy branding. Nasz image, o ile taki mamy, został ukształtowany tylko przeze mnie, Toma i Richarda oraz piosenki jakie piszemy"
(*) Rozdawanie darmowych ubrań muzykom i innym znanym osobom przez przedstawicieli producentów znanych marek jest powszechnie stosowaną praktyką i formą reklamy dla producentów odzieży.